Post będzie poświęcony muzyce, która wywołuje u mnie refleksje na temat życia, miłości. Kiedyś słuchałam trochę Hey, lecz przez ostatni czas gdzieś się to zagubiło. Zostało "przywalone" inną muzyką i odłożone w kąt. Dzisiaj przez przypadek jakoś włączyłam na YT utwór Hey i nie zaprzestałam na jednej piosence.
Uwielbiam Głoś Kaśki Nosowskiej i jej osobowość. Skromna Kaśka, której utwory mają jakieś głębsze przesłanie. Dzisiejsze polskie gwiazdki nigdy nie dorównają takim artystom.
1. Mimo wszystko
tekst, który jest prawdziwy i pasowałby do większości z nas. Człowiek powinien kochać bez względu na wady oraz powinien starać zmieniać się dla drugiego człowieka. Nawet kiedy nie jest dobrze, bo w związku zdarzają się gorsze i lepsze chwile to nie powinno podejmować się nieprzemyślanej decyzji, której potem możemy żałować, a czasu nie da się już cofnąć. A przeszkody? Są zawsze, nigdy nie jest łatwo, ale jeśli ludziom na sobie zależy, wszystko jest do pokonania. Zresztą zwykle szanuje się bardziej to, co się ciężko zdobędzie. Piosenka jest także kopalnią wspaniałych cytatów "Do niedzieli jakoś szło cukier miód liryczne cudo". Uwielbiam. Każdy może zinterpretować tekst inaczej. Na tym właśnie polega piękno tej piosenki.
2. Byłabymutwór wywołujący łzy. Nieszczęśliwa miłość dosadnie trafiająca w nasze serca. Miłość to gra dla dwojga. Obie strony muszą ją pielęgnować aby przetrwała w jak najczystszej postaci. "Gdybyś był, a nie bywał","pod płaszcze się pcha, wyziębia nam serca wiatr". Ciężko zdobyć w naszych czasach prawdziwą miłość. Jeżeli się już ma, brońcie jej do wyczerpania waszych sił.
3. Mru Mru tego mogę słuchać w kółko. Przyjemne dla ucha, spokojne, kojące. Jakże prawdziwe. Wspomnienia, cierpienie, ból po stracie kogoś bliskiego. Ludzkie uczucia jako zmiana pogody, lód w sercu, lato w sercu. Prosty teks, a tak ujmujący. Słuchając tego mam ciarki na całym ciele.
"Za oknem -5. nie kocham cie już", "nie ma mnie tu, duch ciało opuścił". Tak prawdziwe że, aż boli. Muzyka w tle koi ból, który nie staje się tak odczuwalny. Lekkość. Nie ma mnie tu, duch ciało opuścił.
Zdecydowanie zachęcam do posłuchania ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz